Teraz już mogę przepis opublikować, bo wszystkie pierniczki doszły do adresatów i nie zepsuję niespodzianki :)
Lubię wysyłać takie drobne upominki zamiast typowych kartek, wydaje mi się, że sprawiają więcej radości niż przedrukowane życzenia kupione w pośpiechu
pierniczki, orzeszki i gałązkę spakowałam w przezroczystą folię (do kupienia w każdej kwiaciarni )
i związałam wstążką :)
przepis na pierniczki podpatrzony tu.
Składniki
· 400 g mąki pszennej
· 2 duże jajka
· 13 dag cukru pudru
· 10 dag masła, roztopionego
· 10 dag miodu
· 1 łyżka przyprawy do piernika (mi sie sypnęło 'jak zwykle' więcej :P)
· 1 łyżka kakao (też trochę dodałam)
· 1 łyżeczka sody oczyszczonej
* - 2 paczki kolorowych landynek - jeśli chcecie szybki :)
1. Ze wszystkich składników wyrobić ciasto.
2. Na podsypanej mąką stolnicy rozwałkować ciasto na ok. 0,5cm
3.Wykrawamy pierniczki o dowolnych kształtach i rozmiarach :)
! ~ jeśli chcecie zrobić takie szybki jak w moich, wystarczy wyciąć dziurkę w środku, tylko musi to byc dość duży pierniczek, bo w takich maleńkich oczkach landrynki mogą się wchłonąć w ciasto
wsypujemy wtedy w otwory lekko potłuczone landynki, tak dość sporo, żeby wypelnić wolne miejsce
4.Piec w temperaturze 180ºC przez około 8 - 10 minut.
piątek, 30 grudnia 2011
sobota, 24 grudnia 2011
Wesołych Świąt :)
Chciałam życzyć wszystkim spełnienia marzeń, o których, nawet tych najbardziej szalonych, nie możemy nigdy zapominać.
Zrealizowania wszystkich swoich celów i pragnień, nawet tych pozornie nie możliwych do wykonania. Gdy czegoś bardzo chcemy i nieustannie wierzymy, że to się stanie, tak właśnie będzie.
Życzę Wam pięknych przyjaźni i gorącej miłości, bo to one napędzają nasze życie, one sprawiają, że ma sens.
Niech każdy z nas, jak rodzące się Słońce wzrasta w blasku i szczęściu, niech cieszy się każdą chwilą, każdym małym promykiem iskrzącym się na śniegu.
Chciałam również podziękować wszystkim moim odwiedzającym i komentującym. To dla mnie bardzo miłe i rozgrzewa moje kuchenne serce do przygotowywania coraz to większej ilości pyszności i wrzucania ich na bloga. Nawet jeśli nie odpisuję na każdy Wasz post/komentarz to wiedzcie, że zawsze je czytam i powodują u mnie uśmiech :)
Zrealizowania wszystkich swoich celów i pragnień, nawet tych pozornie nie możliwych do wykonania. Gdy czegoś bardzo chcemy i nieustannie wierzymy, że to się stanie, tak właśnie będzie.
Życzę Wam pięknych przyjaźni i gorącej miłości, bo to one napędzają nasze życie, one sprawiają, że ma sens.
Niech każdy z nas, jak rodzące się Słońce wzrasta w blasku i szczęściu, niech cieszy się każdą chwilą, każdym małym promykiem iskrzącym się na śniegu.
Blessed be :)
Chciałam również podziękować wszystkim moim odwiedzającym i komentującym. To dla mnie bardzo miłe i rozgrzewa moje kuchenne serce do przygotowywania coraz to większej ilości pyszności i wrzucania ich na bloga. Nawet jeśli nie odpisuję na każdy Wasz post/komentarz to wiedzcie, że zawsze je czytam i powodują u mnie uśmiech :)
Jeszcze raz wszystkiego dobrego :)
Sałatka brokułowa
Nie typowo świąteczna, ale u nas zagości na wigilijnym stole :)
inspiracja tu
Składniki:
brokuł,
3 jajka,
kukurydza z puszki,
fasola czerwona z puszki,
majonez,
świeży koperek,
sól,
pieprz,
sok z cytryny
Brokuła gotujemy na parze, tak, żeby nie był za miękki. Musi być taki hmm al dente , żeby się nie rozciamciał w sałatce.
Jajka gotujemy na twardo, kroimy w kosteczkę
Kukurydzę i czerwoną fasolę odcedzamy.
Brokuła po ugotowaniu rozdzielamy na małe różyczki.
Wszystko razem mieszamy delikatnie, dodajemy majonez, drobno posiekany koperek oraz przyprawy do smaku
Sałatka ma delikatny smak, ale myślę, ze to ciekawa odmiana na święta :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)